Z pewnością znasz ten obrazek: „rodzinne spotkanie przy suto zastawionym stole. Chociaż teoretycznie twój żołądek już się buntuje, to jednak wciśniesz w siebie jeszcze jeden kawałek pieczeni i może małą porcję sernika na deser. A opłakane efekty takiego postępowania będą cię męczyć jeszcze przez kilka kolejnych godzin”. Zanim nadejdą kolejne Święta z podobną charakterystyką, warto wiedzieć dlaczego tak naprawdę nie należy się przejadać.

 

Średnie zapotrzebowanie kaloryczne dla osób niewykonujących bardzo intensywnej pracy fizycznej, wynosi 2100-2300 dla kobiet i 2400-2600 dla mężczyzn kcal dziennie. W przypadku prowadzenia raczej siedzącego trybu życia, większe posiłki odbić się mogą (dosłownie i w przenośni) czkawką.

 

Przede wszystkim przejadanie się rozciąga żołądek, który jest bardzo elastycznym narządem. To prowadzi do wzrostu apetytu, a stąd już prosta droga nie tylko do nabycia zbędnych kilogramów, ale także do wszystkich chorób wynikających z otyłości. Żołądek rozciągnąć jest łatwo, za to jego powrót do normalnych rozmiarów nie jest prosty.

 

Zgaga to zazwyczaj rezultat pojawienia się niestrawności. Natomiast powracająca zgaga, pojawiająca się po zjedzeniu sutego posiłku, to efekt rozwoju przepukliny przełyku. Sprzyja ona cofaniu się kwasu żołądkowego do przełyku, a co za tym idzie – prowadzi do podrażnienia gardła, które może mieć naprawdę nieprzyjemne konsekwencje, łącznie z wytworzeniem się refluksu.

 

Nie ma się co oszukiwać – przejadamy się najczęściej potrawami nieuznawanymi za najzdrowsze. A dieta uboga w błonnik sprzyja zaparciom. Jeżeli jedzenia jest naprawdę dużo, układ pokarmowy po prostu się korkuje. Coraz większe pokłady pożywienia zalegają w jelitach, co prowadzi także do rozwoju niekorzystnych dla organizmu bakterii. To wszystko powoduje zaparcia. Życie z nimi to nie tylko dyskomfort, ale także ryzyko pojawienia się dalszych nieprawidłowości.

 

Przejadanie się produktami o wysokim indeksie glikemicznym, prowadzi do wahania się poziomu glukozy we krwi. Jeżeli nadmierne spożywanie posiłków nie łączy się z aktywnością fizyczną, naraża organizm na zmniejszenie wrażliwości tkanek na insulinę, a więc także zwiększa ryzyko cukrzycy typu 2.

 

Nie są to oczywiście wszystkie niebezpieczeństwa wynikające z przejadania się. Być może jednak także one rozbudzą twoją asertywność i pomogą ci ustrzec się przed dodatkową porcją tortu.

 

Na koniec prosta zasada – otyłości, tak jak w przypadku każdej innej choroby (otyłość jest chorobą!!!) lepiej zapobiegać niż ją leczyć. Pamiętajmy, że każda otyłość zaczyna się od kilogramowej nadwagi…