Wraz z nadejściem wiosny, w sklepach i na targach pojawiają się nowalijki. To zbiorcza nazwa, jaką określa się rzodkiewki, sałatę, pomidory, młode marchewki, szczypiorek, ogórki, natkę pietruszki, rzeżuchę, szpinak, czy botwinkę, czyli warzywa, które wyrastają właśnie na wiosnę. Warto po nie sięgać, ponieważ po zimie ludzki organizm jest spragniony dostępu do witamin i mikroelementów.

 

Kiedy pojawiają się nowalijki?

 

W kwietniu pojawia się rzodkiewka, botwinka oraz rabarbar. Dopiero miesiąc później liczyć można na polskie, nieszklarniowe sałaty, szczaw i młode ziemniaki. W czerwcu zaczyna wyrastać większość pozostałych warzyw. Ten czas może się jednak różnić, ponieważ wszystko zależy od warunków pogodowych. A te, jak wiadomo, wiosną bywają kapryśne. Szybciej kupić można nowalijki uprawiane w sztucznych warunkach szklarni, ale mają one również mniej wartościowych składników. Mogą mieć także w składzie szkodliwe substancje, ponieważ nowalijki chłoną jak gąbka wszelkiego typu środki ochronne do roślin.

 

Jakie nowalijki warto wybierać?

 

Nowalijki są zdrowe, jednak przy ich spożywaniu warto kierować się kilkoma zasadami. Przede wszystkim warto je traktować jako dodatek do posiłków, a nie główne danie. Im warzywo jest piękniejsze, bardziej dorodne i błyszczące, słowem idealne, tym niestety istnieje większe ryzyko, że do uprawy dodano wiele chemikaliów. Najlepiej jest je kupować w sprawdzonym warzywniaku albo na targu, zwłaszcza z produktami ekologicznymi. Nowalijki przed zakupem trzeba obejrzeć. Pleśń, przebarwienia, obicia – to sygnał alarmowy ostrzegający przed wyborem tych konkretnych produktów. Pamiętajmy, że nawet odrobinę pleśni dyskwalifikuje dany owoc czy warzywo. Wbrew temu, co sądzi wiele osób, nowalijki należy myć oraz obierać ze skórki. Dotyczy to zwłaszcza warzyw liściastych. Bez obierania zjedz marchewki własnoręcznie uprawiane, co do których masz 100% pewności, że do ich uprawy nie były stosowane opryski. Dodatkowo istotne jest przechowywanie młodych warzyw. Absolutnie nie przetrzymuj ich w lodówce w foliowym worku. To sprawia, że szybciej się psują, a dodatkowo azotany szybciej przekształcają się w niezdrowe azotyny.

 

Na szczęście do uprawy nowalijek nie trzeba mieć własnego ogródka. Wystarczy ten na parapecie lub na balkonie. W doniczce wyrosną kiełki, sałata, a nawet własne pomidory. Wówczas jest to idealne uzupełnienie wiosennej diety i pyszny dodatek do kanapek i sałatek.