Deserowe, czy na ostro, mają swoich wielbicieli na całym świecie. Niektórzy uznają jedynie te, które na talerzu zwinięte są w rulon, inni preferują złożenie „na trzy”. Jedni wolą na cieście cienkim, inni na grubym, bardziej przypominającym te na racuchy. Sposobów na naleśniki jest mnóstwo. Czy zawsze musi to być dżem lub twaróg? Zapoznajmy się z łatwymi w przygotowaniu propozycjami na farsz z całego świata.

 

Z marchewką, parmezanem i bazylią

 

Bardzo prosta i smaczna wersja obiadowa. Uwielbiana nawet przez dzieci, które – jak wiadomo – za pomarańczowym warzywem często nie przepadają. Marchew obieramy i kroimy w kostkę, a następnie gotujemy na wolnym ogniu do miękkości. Odlewamy wodę, zaś do garnka ścieramy na grubych oczkach parmezan i wszystko mieszamy. Nie musimy dodawać soli, ser ma jej wystarczającą ilość. Zanim zwiniemy naszego naleśnika, dodajemy do środka kilka liści świeżej bazylii.

 

Bananowy zawrót głowy

 

Na maśle przysmażamy na złoto 3 dojrzałe banany z łyżką syropu klonowego, garścią płatków migdałowych i szczyptą cynamonu. Energetyczna, sycąca i smaczna wersja, szczególnie zalecana jest po intensywnym wysiłku fizycznym. Po zwinięciu, naszego króla talerza można jeszcze obficie potraktować startą gorzką czekoladą lub posiekanymi orzechami włoskimi.

 

W wersji włoskiej

 

Dla tych, którzy za słodkim nie przepadają. Wnętrze każdego naleśnika smarujemy passatą pomidorową i posypujemy oregano. Na patelni dusimy cukinię, czerwoną paprykę i mięso mielone z indyka, doprawiając je według własnego smaku. Składniki komponują się idealnie z czosnkiem, pieprzem wietnamskim oraz mieszanką ziół prowansalskich. Gotowy farsz serwujemy z dodatkiem prażonej cebulki.

 

EstroVita

 

Pamiętajmy, że naszej diecie powinna towarzyszyć odpowiednia suplementacja. Kwasy Omega-3, Omega-6 i Omega-9, zawarte w skondensowanej mieszance olejów z lnu, wiesiołka, ogórecznika i czarnej porzeczki mają zbawienny wpływ na poziom cholesterolu. Tym samym ratują serce i układ krążenia, jednocześnie wspomagając odporność. Warto zadbać o takie „zaplecze”, szczególnie gdy lubimy dobrze zjeść. Suplement możecie śmiało dodać do naleśnikowego farszu, wystarczy pamiętać, by go nie zagotować.