Mindfulness, czyli trening uwagi, moglibyśmy określić w jeszcze jeden sposób – carpe diem (chwytaj dzień). Jest to sposób na bycie tu i teraz, odczuwanie przyjemności z przeżywania chwili, a także remedium na stres, zmartwienie i depresję. Skąd wzięło się to określenie, jak stosować się do zasad mindfulness i jakie korzyści płyną z treningu uważności? Odpowiedź na te wszystkie pytania kryje się poniżej.

 

Medytacja a mindfulness

 

To prawda, że fundamentem tej praktyki zostały zapoczątkowane przez buddyjskie tradycje medytacyjne, przez co spotkać możemy się z terminem medytacji mindfulness, jednak obecnie wyrażenie to zmieniło swoje znaczenie. Psychologowie i psychiatrzy widząc pozytywne skutki płynące ze stosowania tej szkoły medytacyjnej postanowili zbadać to zjawisko, wprowadzając założenia tej techniki w życie swoich pacjentów. Szybko odkryto, że wielu z nich odczuło dzięki temu ulgę, a nawet zostało wyleczonych z depresji, nerwic i stanów lękowych. Obecne boom związane z mindfulness zawdzięczamy szeroko rozwiniętej branży rozwoju osobistego. Ten rodzaj terapii został przełożony przez trenerów na papier, w przystępny sposób przekazując wskazówki do poprawy jakości swojego życia.

 

Praktyka

 

W życiu chwilą najważniejsze jest to, aby nie martwić się o to, co będzie ani nie myśleć o tym, co było. To niezwykle trudne zadanie do wykonania, ponieważ wymaga odrzucenia wszystkich negatywnych, często również natrętnych myśli, zmartwień i zdjęcie ze swoich barków odczuwanego na co dzień napięcia. Jest to sposób na osiągnięcie stabilizacji emocjonalnej, której brakuje większości z nas, a także na zobaczenie życia w nowych, bardziej intensywnych barwach. Mindfulness możemy ćwiczyć wszędzie: w domu, w pracy, na ulicy, oraz w każdym momencie: podczas spaceru, rozmowy ze znajomymi, spożywania posiłku. W każdym z tych przypadku pozwalamy naszym myślom swobodnie płynąć, ten efekt możemy porównać do biegu strumienia, ponieważ nie zatrzymujemy się na żadnej z tych myśli na dłużej, nie skupiamy się na niej ani nie oceniamy jej. Nie szukamy pozytywnych ani negatywnych zabarwień tego, co czujemy, po prostu pozwalamy temu istnieć w naszej świadomości. Uświadamiamy sobie pracę naszego oddechu, skupiamy się na nim i pielęgnujemy go, niczym najprzyjemniejszą rzecz, jaka mogła nam się przytrafić. Podczas spacerów zwróćmy uwagę na woń powietrza, kolory i dźwięki jakie nas otaczają, a także na to co czujemy podczas poruszania się, po prostu przeżywajmy tą chwilę. W rozmowie możemy w ten sposób lepiej zrozumieć to, co dana osoba pragnie nam przekazać, skupiając się na brzmieniu i znaczeniu jej słów, a także na emocjach, jakie z nimi wiąże. W trakcie jedzenia zwróćmy uwagę na to, jaką strukturę ma spożywany przez nas posiłek lub napój, jaka jest jego temperatura, smak, czy jest lepki, a może rozsypuje się pod naciskiem języka? Nie liczy się nic więcej ponadto, co przeżywamy w danej chwili. Właśnie takie, z pozoru proste myślenie przyczynia się do znaczącej poprawy jakości życia.

 

Korzyści płynące z życia chwilą

 

Zmiany jakie zachodzą dotyczą niemal każdej dziedziny życia. W głębi czujemy się bardziej zrelaksowani, wzrasta nasza samoocena i poczucie szczęścia, a stresory dotykają nas w znacznie mniejszym stopniu. Dzięki mindfulness otwieramy się na nowe doświadczenia, stajemy się bardziej aktywni, a nasze relacje pogłębiają się. W związku pozytywnej zmiany dotyczą wszystkie aspekty, od zmniejszonych liczby kłótni i wspólne odczuwanie większej szczęśliwości, po bardziej udane życie seksualne. Efekty tej praktyki są również znaczące w walce z nałogiem, takim jak alkoholizm, palenie papierosów oraz narkomania, a treningi medytacyjne potrafią wspomagać leczenie m.in. migren czy zespołu stresu pourazowego.