Pochylając się nad historią medycyny nie sposób nie docenić ziołolecznictwa korzystającego z wielkiej mocy płynącej z niewielkich roślin, wśród których żyjemy. Choć ziołolecznictwo zostało wyparte przez pędzącą w swoim rozwoju farmakologię, to obecnie przeżywa ono swój renesans na rzecz życia ekologicznego i w zgodzie z naturą. Coraz częściej gościmy w swoim domu preparaty na bazie ziół, które dostępne są w aptece bez recepty.

 

Dziurawiec

Ta drobna, wszędobylska roślina wykazuje się wspaniałym działaniem na dolegliwości, których często doświadczamy żyjąc w przewlekłym stresie. Można powiedzieć, że jest to lekarstwo na choroby cywilizacyjne, ponieważ to właśnie w dużych miastach narażeni jesteśmy przez ciągły bieg na przypadłości takie jak depresja, nerwica, stany lękowe i migreny. Osoby stosujące kurację z naparów i olejków z dziurawca odczuwają dużą poprawę swojego stanu emocjonalnego, są bardziej zadowolone z życia i zrelaksowane. To zioło zwalcza nie tylko problemy związane z samopoczuciem, lecz również działa kojąco na drogi pokarmowe oraz obniża ciśnienie krwi. Dziurawiec jest rośliną o silnym działaniu, dlatego nie powinien być stosowany równocześnie z lekami, których prace mógłby zaburzać, a także z antykoncepcją. Dodatkowo uczula on na słońce i wymaga dodatkowej ochrony skóry i oczu przed promieniami ultrafioletowymi.

 

Aloes

Od niedawna rewolucjonizujący rynek lekarski i kosmetyczny- aloes jest sukulentem żyjącym na suchych, gorących terenach. Ta niezwykle mięsista roślina zawiera w sobie wszystko to, co najlepsze: biotynę budującą nasze włosy, kwas foliowy wspierający odporność, a także wiele, wiele innych związków i bioelementów zapewniających nam zdrowie i prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu. Stosowany doustnie wspomaga leczenie schorzeń układu trawiennego i wątroby, nie tylko wypierając chorobę, lecz również kojąc jej nieprzyjemne następstwa. Aplikacja miąższu bezpośrednio na skórę łagodzi stany zapalne, nawilża, łagodzi ból i przyspiesza gojenie ran, będąc dobrym dodatkiem do kuracji przeciwłuszczycowej, a także pierwszą pomocą w razie uporczywych ukąszeń i ran.

 

Szałwia

Choć powszechnie znana, to często zapominamy o korzyściach wynikających z jej stosowania. Bez wątpienia jest to roślina, którą warto mieć zawsze w domowej apteczce, doraźnie stosowanie zalecane jest w przypadku dolegliwości ze strony układu pokarmowego, takich jak zgaga, wymioty, biegunki i wzdęcia, z kolei jej długie stosowanie wykazuje właściwości regulowania cyklu miesiączkowego, a także zmniejszenia potliwości. Okłady ze świeżych liści lub suszu w torebkach herbacianych zmniejszają obrzęki oraz wyciągają ropę z organizmu, co przyspiesza czas gojenia się owrzodzeń i trądziku. Stosowana w formie płukanki działa odkażająco na jamę ustną i gardło, a także koi bóle dziąseł.

 

Damiana

To niespopularyzowane jeszcze w Polsce ziele, spożywane w formie naparów i nalewek wykonanych z samych liści. Damiana słynie z działania obniżającego napięcie nerwowe, podnoszącego koncentracje i samopoczucie, a także łagodzącego stres. Napar z jej liści to wspaniały dodatek dla osób spędzających długie godziny w pracy, ponieważ podnosi on efektywność, przy jednoczesnym zapewnieniu dobrego nastroju. Oprócz wspomagania organizmu przy zmaganiu z codziennymi obowiązkami, wpływa korzystnie na nerki, odkaża i oczyszcza organizm, a także ma korzystny wpływ na osoby zmagające się z problemem obniżonego libido.

Pomimo tego, że zioła są uznawane za domowy sposób walki z dręczącymi nas dolegliwościami, to nie powinniśmy stosować intensywnych kuracji na własną rękę. Wyciągi i napary roślinne często są mocniejsze, niż nam się wydaje i mogą kolidować ze stosowanymi równolegle lekami, a także niekorzystnie wpływać na osoby z przewlekłymi stanami chorobowymi