Rozgrzewają, sycą, dodają energii, są bombą witamin, łatwo można zabrać je ze sobą do pracy, sprzyjają szczupłej sylwetce. Korzyści można mnożyć. Dodatkowo przygotowanie kremowych zup nie zajmuje dużo czasu. Zatem do dzieła!

 

Kalafiorowe love

 

Zasmakuje zarówno fanom tradycyjnej kuchni, jak i smaków egzotycznych. Kalafiora gotujemy w osolonej wodzie z zielem angielskim i liśćmi laurowymi. Następnie oddzielamy kwiat od głąba i rozdrabniamy nożem na mniejsze cząstki. Warzywo wrzucamy do garnka i blednujemy. Zalewamy dwiema puszkami mleka kokosowego, dodajemy łyżeczkę sproszkowanego czosnku, dwie łyżki curry i odrobinę pieprzu. Gotujemy na wolnym ogniu, mieszając cały czas aż do wrzenia. Zupa doskonale komponuje się z prażoną cebulką i sezamem. Po przestygnięciu możemy dodać do niej 5 ml EstroVity na każdą porcję.

 

 

Passata z bazylią

 

Najszybsza zupa świata, czyli nowoczesna wersja polskiej pomidorówki. Pół litra passaty pomidorowej gotujemy na małym ogniu z 250 ml śmietany kremówki, trzema pomidorami pokrojonymi w kostkę, czterema wyciśniętymi ząbkami czosnku, garścią liści świeżej bazylii, łyżką suszonej kolendry i połówką startej cebuli. Jako przyprawy wystarczą nam łyżeczka soli i pół łyżeczki pieprzu kajeńskiego. Pod koniec gotowania możemy dodać do garnka 50 gram startej mozzarelli. To włosko – polska wariacja na temat pomidora. Zasmakuje zarówno tradycjonalistom, jak i lubiącym nowinki kulinarne. EstroVita dodatkowo podniesie walory odżywcze zupy, jednak miejmy na uwadze, że kwasy Omega nie lubią wrzątku.

 

Krupnik w nowej wersji

 

W czasach PRL-u był podobno najbardziej znienawidzoną zupą w kraju. Obecnie wraca do łask. I dobrze. To bogata w składniki odżywcze zupa, która doda energii wyczerpanemu organizmowi. W osolonej wodzie gotujemy udko z indyka, 250 gr kaszy jęczmiennej, 2 duże, pokrojone w kostkę marchewki, 2 pietruszki i plastry pora. Wywar będzie lepszy, jeśli dodamy do niego kilka liści laurowych, łyżeczkę majeranku i ziele angielskie. Po ugotowaniu wyjmujemy mięso, studzimy i oddzielamy od kości. Rozdrobnione wrzucamy do malaksera, zalewamy naszym bulionem z całą zawartością garnka i mielimy do konsystencji kremu. Proces blendowania zwykle przyspiesza studzenie – do każdej porcji zupy możemy wówczas dodać EstroVitę.

 

Ziemniaczana zupa z pomarańczą i imbirem

 

Hit tego sezonu. Pół kilo ziemniaków i tyle samo marchwi gotujemy w wodzie z solą, pieprzem, tymiankiem i kolendrą. Gdy warzywa są miękkie, dodajemy do wywaru korzeń startego świeżego imbiru. Po kwadransie zdejmujemy garnek z kuchenki i przelewamy jego zawartość do robota miksującego. Dwie duże pomarańcze kroimy w cząstki i łączymy z resztą. Blendujemy i możemy jeść. Przestygło? Dodajmy EstroVity!

Smacznego!